marcin oleś
marcin oleś
Marcin OLEŚ
kontrabasista, kompozytor, jazzman,
autor muzyki teatralnej i filmowej
Improwizujący wirtuoz poszukujący idealnego brzmienia i dążący do bezbłędnej techniki wirtuozujący improwizator.
“Ideały mojego brzmienia leżą po obu stronach oceanu. Z jednej strony zafascynował mnie jazz, jego siła wyrazu i szorstkość. Z drugiej europejska tradycja brzmienia, kompozycji i wirtuozowskiego sztychu, w których brakowało mi jednak nieokrzesania i indywidualizmu”.
Realizuję projekty i nagrywam muzykę, która w zasadzie nie mieści się w jednej kategorii, ani nie jest przypisana konkretnemu gatunkowi. Mojej muzyce raz bliżej do jazzu, raz do muzyki kameralnej, czy współczesnej, ale niemal zawsze jest to muzyka improwizowana - nie licząc kompozycji filmowych czy teatralnych, gdzie element improwizacji jest drugorzędny
Improwizacja jest dla mnie równie ważna, jak osobisty wyraz muzyki, brzmienie, technika i natchniona współpraca z wybitnymi muzykami. Technika winna dawać swobodę i pewność siebie, ale w moim przypadku jest czymś więcej. Jest środkiem wyrazu, nieskończonym dążeniem do ideału i chęcią przekraczania granic.
Od zawsze wiedziałem, iż moim celem nadrzędnym jest opanowanie kontrabasowej techniki w sposób iście wirtuozowski, zarówno jeśli chodzi o grę pizzicato - technika grania palcami rozwijana głównie w jazzie - jak i arco, czyli gra smyczkiem, która została doprowadzona do perfekcji w muzyce klasycznej.
Z tego tytułu byłem zmuszony po skończeniu szkoły uczyć się tych technik niejako od początku, bowiem w polskim szkolnictwie muzycznym technika pizzicato jest całkowicie pomijana, a granie smyczkiem opiera się na zupełnie odmiennym frazowaniu, artykulacji i brzmieniu.
Drugim nadrzędnym celem, który mi przyświecał, jest chęć rozwijania własnego, indywidualnego i odmiennego od innych języka. Poszukiwanie własnego brzmienia, własnego frazowania i artykulacji, własnych rozwiązań w języku improwizacji, tak w zespole, jak i niezależnie od kontekstu. Od samego początku też przekonałem się, iż jest to trudna droga, gdyż nikt na niej nie wyznaczył kierunków, ani nie umieścił drogowskazów. Na wyprawę taką drogą ciężko znaleźć współtowarzyszy podróży - wszak obok istnieją setki wytyczonych i świetnie oznaczonych tras. Trudno też, szczególnie na samym początku uwierzyć, iż ta droga gdzieś prowadzi, a otoczenie podważa jej zasadność.
Trzecim, być może nieuświadomionym na początku celem, było granie własnej muzyki. Muzyki bliskiej mojemu sercu i mojemu postrzeganiu sztuki. Wierzę w twierdzenie, iż stylistyka jest kwestią wyboru, a nie możliwości i zawsze traktowałem muzykę jako sztukę, a nie rozrywkę, która zawsze schlebia i podlega przechodnim gustom i szybko przemijającym modom. W moim przypadku granie własnej muzyki, to granie w oparciu o strukturę utworu i ustawiczne kreatywne rozwijanie jej. Melodyka, zwroty harmoniczno-interwałowe, struktura, technika kompozytorska staje się kanwą improwizacji. W przeciwieństwie do jazzu improwizacja nie jest tu pod niewolniczym kieratem okresowości wyznaczonej przez harmonię utworu, a rozwija się w sposób ewolucyjny, co znacznie bliższe jest muzyce poważnej, niż wziętym z ‘tradycji piosenki’ standardom. W takim graniu więcej jest interakcji, swobody i współodpowiedzialnego tworzenia - nie ma za to miejsca na całkowitą dowolność i zaniechanie współpracy, które ma często miejsce w jazzie, gdyż przejawy tych ostatnich pozostają łatwo rozpoznawalne i dyskredytują grającego muzyka.
Taka właśnie muzyka mnie fascynuje, taką staram się grać i wciąż doskonalić własny język wypowiedzi. Moje poszukiwania kieruję w stronę zasad muzyki, a nie ich wartości. Te zasady to opanowanie muzycznego wartszatu, znajomość struktury muzyki, poszukiwanie wyrazu i formy, świadomość konstrukcji i wiara w nieprzerwany rozwój muzyki. Dotyczą one muzyki jako całości i nie są właściwe tylko określonym stylom czy gatunkom, tak jak ma to miejsce w przypadku wartościowania muzyki i dzielenia ją w zależności od kryteriów (wartości) na lepszą lub gorszą.
Dyskografia (jako lider):
Marcin Oles – "Ornette on bass" |NotTwo Records, 2002|
Marcin Oles – "Walk songs" |Fenommedia, 2006|